News

Agilis marki R-M został wybrany przez naszego Partnera

Średnio 400 napraw miesięcznie, efektywność rzędu 125 proc., pełna automatyzacja przygotowywania koloru, a nawet magazynu części. Należąca do Grupy Cygan Toyota Marki prowadzi dziś jedną z najlepiej funkcjonujących blacharni-lakierni w Polsce, a co równie istotne, nie zapomina przy tym o edukacji młodych, ochronie środowiska i zrównoważonym rozwoju.
Agata

03/11/2025

Serwis blacharsko-lakierniczy w podwarszawskich Markach to nowoczesny obiekt z dwiema kabinami, o powierzchni produkcyjnej niespełna 1 tys. m2. Nie są to oczywiście „gabaryty” małe, ale gdy zestawi się je z miesięcznym przerobem – średnio 400 napraw – widać od razu, że zarządzający warsztatem przykładają ogromną wagę do wydajności zakładu. – Dzięki standaryzacji procesów, systematycznej kontroli oraz digitalizacji i automatyzacji dużej części pracy regularnie osiągamy wskaźnik efektywności na poziomie 125 proc. Średni czas realizacji napraw wynosi u nas 5-6 dni, co z jednej strony pozwala na sprawne zarządzanie flotą pojazdów, z drugiej zaś – na utrzymanie wysokiej satysfakcji klientów – opowiada Damian Kamiński, kierownik działu napraw powypadkowych w Toyocie Marki.

Zarządzanie cyfrowe

Bardzo ważnym elementem wpływającym na wyniki mareckiej blacharni jest organizacja pracy. W serwisie działają cztery „zespoły produkcyjne”: dwa blacharskie i dwa lakiernicze. Warsztat pracuje na dwie zmiany, ale z uwagi na przyjęty model funkcjonowania nie ma opcji, aby tym samym pojazdem zajmowały się „konkurujące” grupy. Co więcej, każdy zespół ma przypisanego do siebie kontrolera jakości, który monituje auto na każdym etapie procesu naprawczego. – Stawiamy też mocno na specjalizację. Pracownicy produkcyjni zajmują się u nas wyłącznie faktycznym naprawianiem aut. Nie muszą martwić się o kompletowanie części – mają je dostarczane na swoje stanowiska – ani nawet przygotowywanie mieszanki kolorystycznej, bo za to odpowiada w naszym serwisie kolorysta. To wszystko składa się na taką, a nie inną efektywność – argumentuje Kamiński.

Opisany model nie miałby jednak szans zadziałać, gdyby dealer nie położył szczególnego nacisku na digitalizację i automatyzację całego procesu. Tu niebagatelną rolę odegrał dostawca odpowiednich technologii, czyli partner biznesowy Toyoty Marki – firma BASF. Zacznijmy od automatycznego mieszalnika R-M, który gwarantuje 100-proc. powtarzalność i nieosiągalną dla człowieka precyzję przygotowywanych kolorów. W połączeniu z cyfrowym spektrofotometrem oraz platformą Refinity, czyli – mówiąc w skrócie – cyfrowym centrum zarządzania danymi o kolorystyce i zużyciu materiałów,  zyskujemy niedostępny do niedawna zestaw narzędzi, który przenosi kolorystę na inny poziom pracy. – Tu możemy już mówić o pełnej digitalizacji, dzięki której proces przygotowywania mieszanki staje się banalnie prosty. Wystarczy zeskanować spektrofotometrem odpowiedni lakier z elementu pojazdu, następnie znaleźć bądź wygenerować kolor na platformie Refinity, a na końcu „przenieść go” za pomocą kilku kliknięć do panelu zarządzania mieszalnika R-M. Wyróżnikiem naszego mieszalnika jest możliwość przygotowywania aż sześciu kolorów na raz, co przy skali działania lakierni ma niebagatelne znaczenie – ocenia Damian Kamiński.

Sprawne zarządzanie pracą całego serwisu blacharsko-lakierniczego zapewnia z kolei oprogramowanie BMS, z którego korzysta dealer. Narzędzie integruje w jednym systemie w zasadzie całą działalność warsztatu: wyceny, komunikację z klientem, bieżącą obsługę zleceń (wraz z dokumentacją zdjęciową poszczególnych etapów napraw), zaawansowane raportowanie (wskaźniki biznesowo-finansowe, efektywność załogi, stany magazynowe itd.). – Nie wyobrażam sobie funkcjonowania serwisu bez rozbudowanego systemu BMS. Dzięki temu narzędziu zoptymalizowaliśmy obłożenie warsztatu, skróciliśmy czas przestoju pojazdów i całkowicie wyeliminowaliśmy u siebie papierową dokumentację. A to tylko kilka korzyści z brzegu – przekonuje kierownik działu napraw powypadkowych w Toyocie Marki.

Wyróżnikiem podwarszawskiej blacharni jest zresztą jeszcze jedna automatyzacja: magazynu. – W naszej hali lakierniczej działa w pełni zautomatyzowany system magazynowy, w którym znajdują się wszystkie niezbędne do naprawy produkty: od odzieży ochronnej, przez materiały pomocnicze, po lakiery i materiały wykończeniowe. To rozwiązanie zdecydowanie usprawniające logistykę i poprawiające płynność pracy – mówi Damian Kamiński. System robi wrażenie już samym wyglądem: przypomina potężny (mniej więcej 2 na 8 metrów) paczkomat, z różnej wielkości otworami, z których wypadają „zamówione” rzeczy. Konkretne produkty wybiera się po kodach bądź po prostu klikając w odpowiednie ikony na ekranie.

Suszenie bez kabiny

Oczywiście analizując mocne strony serwisu blacharsko-lakierniczego, nie można nie wspomnieć o szeroko rozumianych materiałach lakierniczych. – Zaawansowanie technologiczne stosowanego lakieru odgrywa w procesie naprawczym rolę kluczową, bo finalnie decyduje o jakości, ale i o efektywności naprawy. Produkty z linii R-M Agilis wyróżniają się bardzo szybkim czasem schnięcia, również przy niższych temperaturach, dzięki czemu oszczędzamy energię elektryczną, skracamy cały cykl lakierniczy oraz zwiększamy przepustowość warsztatu – tłumaczy szef działu napraw powypadkowych w Toyocie Marki. Jak dodaje, w miesiącach letnich większość lakierowanych elementów suszona jest poza kabiną, co wpływa wprost na koszty stałe generowane przez serwis.

Ale oszczędność energii ma w Toyocie Marki nie tylko wymiar ekonomiczny. Serwis, podobnie jak cała grupa dealerska, przykłada bowiem dużą wagę do zrównoważonego rozwoju biznesu. – Traktujemy to zagadnienie jako ważny element funkcjonowania warsztatu, a nie chwilowy trend. Tym bardziej, że w branży blacharsko-lakierniczej każda decyzja, od wyboru materiałów po sposób organizacji pracy, wpływa na środowisko i ludzi. Uważam, że odpowiedzialny warsztat to taki, który patrzy szerzej niż tylko na wynik finansowy. Również klienci coraz częściej oczekują, że ich serwis będzie działał w sposób świadomy i ekologiczny. Dzięki podejmowanym inicjatywom budujemy zaufanie, przewagę konkurencyjną i pozytywny wizerunek w branży – mówi Damian Kamiński, podkreślając, że bardzo podobnie podchodzą do tej kwestii koncerny Toyota oraz BASF.

W jaki sposób Toyota Marki realizuje ideę zrównoważonego rozwoju w praktyce? Po pierwsze, stosując ekologiczne lakiery i materiały (bazy wodne, z niską emisją LZO). Po drugie, poprzez wspomnianą rozsądną gospodarkę energetyczną. Po trzecie, za sprawą odpowiedzialnego zarządzania odpadami i recyklingu (segregacja, profesjonalna utylizacja). Punkt czwarty stanowi cyfryzacja, w tym kontekście przejawiająca się głównie w ograniczaniu zużycia papieru. Wreszcie, po piąte, dbając o świadomość ekologiczną kadry pracowniczej (w tym o szkolenia z zakresu ekologii i bezpieczeństwa). – Naturalnie nie zapominamy także o komforcie pracy załogi: inwestujemy w ergonomiczne stanowiska, wentylację czy filtrację powietrza. Zdrowy zespół to nasz priorytet. Można opowiadać wiele o automatyzacji, bo jej zalety są oczywiście bezsprzeczne, ale na końcu sukces bądź porażka każdego przedsięwzięcia zależą od ludzi. I nasze wyniki to również w głównej mierze zasługa ciężkiej, systematycznej pracy wszystkich osób zatrudnionych w dealerstwie – dodaje Kamiński.

Odczarować wizerunek

To właśnie z tego powodu serwis w Markach, podobnie jak cała Grupa Cygan, mocno stawia na edukację młodego pokolenia: firma posiada dwie klasy partnerskie w warszawskich szkołach zawodowych, mając pod swoimi skrzydłami około 60 uczniów (to, że właścicielka grupy, Beata Cygan, angażuje się w specjalny projekt edukacyjny dla dzieci z Afryki, to już opowieść na osobny tekst). – Chcemy pokazać społeczności, że współczesny serwis blacharsko-lakierniczy nie ma już nic wspólnego z brudnym i niebezpiecznym dla zdrowia „garażem”, jaki ma w pamięci pokolenie naszych rodziców. Że to nowoczesny, zaawansowany technologicznie i spełniający najostrzejsze normy obiekt. A co nie mniej ważne, dający młodym naprawdę dobrze płatne zajęcie – podsumowuje nasz rozmówca.

W serwisie Toyoty Marki trudno znaleźć słaby punkt: blacharnia wypracowuje znakomite wskaźniki wydajności, może się pochwalić udaną transformacją cyfrową oraz automatyzacją wielu zadań, a do tego – nie zapomina o zrównoważonym rozwoju i działaniach edukacyjnych. Mając taką bazę, spoglądać na rynkowe wyzwania... jakby prościej.

Cały tekst dostępny jest w miesięczniku "Dealer" nr 9 2025

Technical team

Połącz siły z R-M i przyspiesz swój sukces biznesowy

AgilisXSauber

Skontaktuj się z lokalnym dealerem R-M już teraz